środa, 1 maja 2013

Od Akimitsu CD od Violetty

Od Akimitsu CD historii Violetty

- Coś tu było ! - krzyknąłem .
- Ale co ?? - zapytała Violetta .
- Jakiś dziwny wilk z szarymi skrzydłami ! - powiedziała Moon .
- Dziwny wilk z szarymi skrzydłami ?? Dziwne - zamyśliła się alfa . Nagle przyszły dwa małe szczenięta i zapytały :
- Mamo co się stało ?
- Gold George spać !
- Mamo co to było ?!
- Okej był tu wilk z szarymi skrzydłami .. i co teraz do jaskini !
- Z szarymi !! - powiedzieli chłopcy i popatrzyli się na siebie .

( George ?? )

Od Georga CD od Golda

Ojciec wader spojrzał na nas zdenerwowany i zniknął....
- Co to ma być? - powiedział zdenerwowany Gold.
- Uspokój się....Jutro od samego rana będziemy je śledzić.... - odparłem.
Następnego dnia obudziłem brata o 5 nad ranem.
- Wstawaj! - szeptnołem do brata.
- Już. - powiedział zrywając się szybko.
Truchcikiem poszliśmy na Water Kids.Bawiły się tam Klementyne i ....Jej siostra.
- Jaki Ci się podoba mały basior?Bo mi ten czarny!Jest taki przystojny! - powiedziała Klementyne.
- Mi....Trudno powiedzieć....Oboje są przystojni.... - powiedziała druga.
- Coś ty!No powiedz!
Razem z bratem wyskoczyliśmy zza krzaka.
- Cześć! - krzyknęliśmy.
- Czeeeeeść!Jestem Klementyne!Wiem przedstawiałam się już...Ale...!
- Ja jestem Gold!
Gold z Klementyne, a ja zostałem z jej siostrą.
- Hej!Jak masz na imię?Jestem George. - odparłem.
- Ja...Cześć...Ja jestem....
- Zostawcie je!Mówiłem wam! - krzyknął jej ojciec.
Nagle z drzewa wyleciał ojciec wader i odleciał z waderami.

Goold ... :(

Od Violetty CD od Assuvana

Spacerowałam z Angelem i dziećmi po lesie.Nagle zobaczyłam dwóch samców i dwie wadery.

- Violetta oni chcą dołączyć do naszej watahy - oznajmiła Tara .
- Chcecie dołączyć ?? - zapytałam ich.
- Tak chcemy.

- Dobrze....Idźcie sobie zająć jaskinie.Przyniesiemy wam jedzenie i futro. - dodałam.
Razem z Angelem i Tarą przyniosłam mięso oraz futra, aby było im ciepło.Rozpaliliśmy ogień...Wszystko było dobrze....Aż do 2 w nocy....Obudziły mnie krzyki i trzaski w jaskini Assuvana,Akimista i Moona. Pobiegłam z Angelem do jaskini.Ognisko było zgaszone, jedzenie i futra wychradzione...
- Co wam się stało?! - spytałam zdenerwowana.

Assuvan?Akimitsu?Moon?

Od Golda CD od Violetty



 Gdy uspokoiłem się trochę zapytałem mamy :
- Mamo kto to był ?
- Nie ważne ..
- Ważne kto to ?!



( Mamo powiedz kto to ! )

Od Golda CD od Georga



- To raczej jej ojca ! - krzyknąłem i postawiłem dwa duże kroki w tył .
Nagle z za drzewa wyszedł ojciec tych pięknych małych wader .
- Czemu zbliżacie się do nich !!! - krzyknął gniewnie . Pierw przestraszyłem się ale coś w mnie kazało mi odpowiedzieć :
- A czemu chodzą po naszych terenach !
- No właśnie ! - wspomógł mnie brat .
- Ale nie mówimy że nie mogą .. tylko czemu nie możemy z nimi rozmawiać ?



( George dokończ )

Od Moon CD od Valixy



- A nic po prostu przypomniała mi się moja mama.... - odpowiedziałam smutno .
- A co się z nią stało ??
- Gdzieś zaginęła ...
- Aha ...
- Ale może pobawimy się w coś !?
- Okej ale w co ??
- W chowanego ?!


( Valixy ??

Od Assuvana CD od Tary



 Potem poszliśmy gęsto zarośniętym lasem gdy zobaczyliśmy jakąś różową waderę , białego basiora ze skrzydłami i dwoje małych szczeniąt .
- Violetta oni chcą dołączyć do naszej watahy - oznajmiła Tara .
- Chcecie dołączyć ?? - zapytała nas alfa .
- Tak chcemy



Violetta?