czwartek, 2 maja 2013

Od Valixy CD od Akimitsu

- Naprawdę widzę takie pyszności po raz PIERWSZY!
- Heh...Spróbuj.
Zjedliśmy (przepysznego !) jelenia.Byłam zachwycona, smacznym jeleniem!Potem z Akimitsu poszłam nad Potok.Nagle zaczął padać deszcz.
- Co mamy robić?! - krzyknęłam.
- Będziemy pływać.
- W takich warunkach?!Z resztą lubię próbować czegoś nowego!
Padało bardzo mocno był również silny wiatr.
- No to na bombę!!! - krzyknął Akimitsu.
Skoczyłam za nim.Potok bardzo szybko płynął.To była jak szybka zjeżdżalnia! (...)
Nagle mój szalik zahaczył o jakąś skałę.Skała była dosyć ostra..
- Akimistu!Pomocy! - krzyczałam.
Akimitsu zaczął płynąć w moją stronę.Woda go ciągnęła, jednak on się nie poddawał.Po chwili Akimitsu zdjął szalik ze skały i popłynął ze mną dalej.Kiedy dopłynęliśmy do Wodnego Mostu (bo tam prowadził potok) wspięliśmy się na most i odpoczneliśmy.Deszcz dalej padał, ale pod dużymi liściamy tropikalnego drzewa było sucho i bezpiecznie.Po odpoczynku wróciliśmy do jaskini.Akimitsu rozpalił ogień w kącie (żeby deszcz go nie przygasł...) i okrył mnie futrem.
- Jesteś głodna? -spytał Akimitsu.
- Nie....Ale dziękuję. - odpowiedziałam.
Akimitsu okrył się futrem i .....


Akimitsu ? 

Od Golda CD od George



 Nagle podszedłem do Georga i szepnąłem mu ;
- No dalej men porozmawiaj z nią
- Yyyy no dobra .
Potem znów wskoczyłem i zacząłem się chlapać w wodzie z Klementyne jednak jednym uchem słuchałem co mówi George a brzmiało to tak :
- Cześć jestem George jak już mówiłem a tobie jak na imię ??



( George ?? )

Od Golda CD od George

Od Golda CD historii Georga

- Byliśmy ... No ... w takiej jaskini... - urwał mi George
- Byliśmy nad Wodnym Moście prawda Gold ??
- A no tak nad Wodnym Moście chyba nie w jakiejś jaskini i nie więziono nas tam nie . A po co się tak głupio tłumacze .
- Nie słuchajcie go uderzył się w głowę . Mamo a możemy iść nad Water Kids ??
- No ale nie wpadniecie do wody ??
- Nie to pa !
Potem poszliśmy pięknym drewnianym mostkiem który był wejściem do naszej jaskini .
- Komu w drogę temu czas komu w drogę temu czas komu w drogę temu czas - zacząłem śpiewać i śpiewałem tak aż do czasu gdy doszliśmy na Water Kids .


( George były tam czy nie ?? )

Od Akimitsu CD od Valixy

Następnego dnia rano udałem się na polowania gdy wróciłem zobaczyłem jeszcze śpiącą Valixy . Gdy się Valixy obudziła się właśnie rozpalałem ognisko by ugotować młodego jelenia .
- Hej co tak pachnie ? - zapytała Valixy .
- Jeleń - odpowiedziałem .
- Aha ... o gotujesz go na ogniu ! Nigdy takiego nie jadłam .
- Naprawdę ja takiego jem co dziennie .






( Valixy ?? )

Od George CD od Golda

Poszliśmy nad Wodny Most.Pływały tam dwie wadery.Klementyne i jej siotra.
- Cześć! - krzyknęła Klementyne.
- Hej! - krzyknęliśmy razem. - Czy dzisiaj twój tata nas nie...Okrzyczy?
- Nie!Dzisiaj powiedział, że możemy porozmawiać i pobawić się.
Gold skoczył do wody i zaczął bawić się z Klementyne, a ja zostałem z jej siostrą.Jednak nie odzywaliśmy się do siebie, tylko patrzeliśmy się.Nagle Gold...


GOLD

Od Georga CD od Angelo i Golda.

Klementyne zniknęła , a my byliśmy wolni.
- I co teraz? - spytał Gold.
- Uciekniemy.TELEPORT GANIMUS ANTAPUS
Przeteleportowaliśmy się do jaskini mamy.
- Angelo!Są! - krzyknęła mama.Mama przytuliła nas i tata.
- Gdzie byliście? - spytali rodzice.
- Byliśmy...No...

Gold? :P

Od Valixy CD od Moon

Weszłam do jaskini.
- WOW!Jak tutaj pięknie! - krzyknęłam.
Nagle sople zaczęły spadać na ziemię.
- Uciekajmy! - krzyknęła Moon.
Ziemia zaczęła się trząść.Razem z Moon uciekałam.
- Do wody!! - krzyknęłam.
Kamienie i sople wpadały do wody.Kiedy wszystko ucichło wypłynęłam na powierzchnie.
- Moon!Moon!Gdzie jesteś?! - krzyczałam.
Zobaczyłam topiącą się Moon w kamieniach.
- Moon!Trzymaj się!
Próbowałam wyciągnąć Moon z pod kamieni....Jednak Moon złapała powietrzę i popłynęła.
- Moon?...Co ty wyrabiasz?
Moon po chwili wypłynęła z pod kamieni.
 - Ufff...Już się bałam... - westchnęłam.
- Jestem wykończona....I głodna...Idziemy do spiżarni? - zaproponowała Moon.
- Jasne!
Poszłyśmy do spiżarni i zjadłyśmy jelenia.Potem poszłyśmy odpoczywać na Łąkę Słońca.Położyłyśmy się na trawie.Słońce grzało....Zdjełam swój szalik, było mi zbyt gorąco.W końcu zaczynało się lato...
- Ach...Super jest.... - powiedziała Moon.
- No...
Nagle usłyszałam warczenie.
- Val....Zobacz....
- Co?
Wstałam i zobaczyłam ogromne stado wilków.
- Pomocy!!! - krzyczała Moon.
Zrobiłam zawiruchę.Wilki zaczęły uciekać.Jednak nie poddawały się.Zamieniłam mnie i Moon w cień i uciekłyśmy nad Water Kids.Bawili się tam moi kuzyni.George i Gold.
- Hej Valixy!Hej Moon! - powiedzieli chłopcy.
- Cześć. - przywitałyśmy się.
Nagle zza krzaków wyszły wilki.
- Obronimy was! - krzyknęli chłopcy.
George i Gold stworzyli kulę ochronną.Wilki skakały,gryzły, drapały kulę.Nagle jakiś basior ze skrzydłami zniszczył kulę i zaczął dusić nas czterech.
- Zostawcie ich!
Nagle przybiegł Akimitsu,Assuva i Angelo. (...) Wilki wszystkie uciekły, a duży basior ze skrzydłami odleciał.
- Nic wam się nie stało? - spytał Akimitsu.
- Nie nic... - odpowiedziała Moon.
- To dobrze.Zaprowadze was do mojej jaskini.Tam się ogrzejecie i odpoczniecie. - odparł Akimitsu.
- Dobrze.
Poszłyśmy z Akimitsu do jego jaskini. Akimitsu rozpalił ogień i dał nam jedzenie.Padał deszcz.Wieczorami jeszcze było zimno...
- Jest Ci zimno Valixy? - spytał Akimitsu.
- Trochę...
Akimitsu okrył mnie futrem i przytulił...Zakochałam się w Akimitsu...Ogrzałam się i zasnęłam.Rano Akimitsu...


Akimitsu? ;]